Paweł

żyjący z HIV niewykrywalnym
ekspert przez doświadczenie Osoba, która doświadczyła kryzysu psychicznego i przeszła proces zdrowienia. W trakcie przebytej drogi zdobyła nieocenioną wiedzę, której nie są w stanie ująć podręczniki i opracowania naukowe, gdyż wiąże się nierozerwalnie z ładunkiem emocjonalnym kryzysu psychicznego. // Taka osoba wyposażona w specjalistyczną wiedzę i narzędzia staje się pomostem pomiędzy pomocą profesjonalistów, a osobami doświadczającymi kryzysu psychicznego. Kto lepiej ją zrozumie od osoby o takich samych doświadczeniach? (HIV/PTSD)
sygnalista mężczyzn żyjących z HIV (MSM)
/ Grupa Nadobrze

Wiosna! Znów jest!

Moja mała rocznica.

Za oknem dziś jakby jesień, w kalendarzu nadal zima, ale w moim sercu i w mojej głowie wiosna. Tak, znów jest wiosna – nowy wiosenny czas. Jaki on będzie ? Czas pokaże. Z pewnością będzie inny niż rok temu, kiedy czekałem na potwierdzenie mojego wyniku testu na obecność wirusa HIV.

Za oknem dziś jakby jesień, w kalendarzu nadal zima, ale w moim sercu i w mojej głowie wiosna. Tak, znów jest wiosna – nowy wiosenny czas. Jaki on będzie ? Czas pokaże. Z pewnością będzie inny niż rok temu, kiedy czekałem na potwierdzenie mojego wyniku testu na obecność wirusa HIV.

Przykładając kalkę i sięgając pamięcią 12 miesięcy wstecz, stwierdzam, że z tego co wtedy roiło się w mojej głowie i tworzyło projekcje najczarniejszych scenariuszy, nie sprawdziło się nic, kompletnie nic!

Zakażenie wirusem HIV zmienia życie – to fakt. Zaczyna się żyć w innej, nowej, nieznanej dotąd rzeczywistości. Wcześnie wykryte może zmienić je na POZYTYWNE i dobre. Wykryte zbyt późno, może spowodować, że nie będzie ono zbyt kolorowe – dlatego tak ważną sprawą jest TEST.

RÓBCIE TESTY, BADAJCIE SIĘ -TO NIC NIE KOSZTUJE I NIC NIE BOLI. A RATUJE ŻYCIE WASZE I ŻYCIE INNYCH !!

Sam kiedyś bałem się testowania. Rozumiem te obawy, bo pamiętam czasy, kiedy nie robiłem badań zbyt często – badałem się co 2-3 lata pomimo tego, że stale byłem osobą czynną seksualnie. A właściwie, to nadal taki jestem. Nadal jestem seksualnie czynny i mogę taki być bez obaw. Dzięki temu, że systematycznie biorę leki i jestem pod stałą opieką poradni dla osób z nabytymi niedoborami odporności, wiem jestem bezpiecznym partnerem.

Ty też możesz taki być. Jeśli wiesz, że masz HIV i się LECZYSZ – nikomu nie zagrażasz – JESTEŚ BEZPIECZNY DLA TWOICH PARTNERÓW. Znowu to napiszę: „ Róbcie testy, badajcie się” Pomimo tego, że żyjemy w XXI wieku, to w naszym społeczeństwie wciąż istnieje przekonanie, że „mnie to nie dotyczy”, że wirusem HIV zakażają się osoby z marginesu: narkomani, prostytutki, kolesie którzy zmienią partnerów jak jednorazowe rękawiczki.

Otóż, to jest NIEPRAWDA – DOTYCZY TO KAŻDEGO Z NAS – KAŻDEGO KTO TO WŁAŚNIE CZYTA! Wirus HIV nadal jest, nadal (niestety) się rozprzestrzenia. Chociaż teraz wszyscy bardziej boja się innego wirusa – KORONOWIRUSA.

rzez ten rok od diagnozy, moje życie się zmieniło, ale czy na gorsze ? ABSOLUTNIE NIE. Poznałem wielu ciekawych i życzliwych mi ludzi. Ludzi ze zwoim Przyjacielem, ale też i bez niego, ludzi, którym o sobie powiedziałem, ludzi, którym udało mi się pomoc przejść przez początek „nowej drogi”, ludzi, którzy opowiedzieli mi swoją historię, ale też takich, których moje wcześniejsze historię zainspirowały do przebadania się i zrobienia TEST (z różnym jego wynikiem).

Z tych wszystkich osób jakie stanęły na mojej drodze, kilkoro stało się moimi aniołami stróżami – Tom Siara i Kampania Niewykrywalni – gdyby nie wywiad z Tomkiem  w magazynie Replika i późniejszy kontakt z Tomkiem pewnie dziś bym wam już tego nie napisał. Przegrałbym walkę nawet nie podnosząc rękawicy by ją rozpocząć. A tak, jestem tu gdzie jestem i pisze ciąg dalszy historii mojego nowego życia.

Oprócz Toma, poznałem też trzy kolejne osoby, które ukierunkowały moja psychikę na właściwe tory. Jednego chłopaka, który żyje z wirusem od 15 lat – popatrzcie, 15 lat – czasy gdy leki i cała otoczka, znacznie się różniły od tego co jest obecnej. Wtedy umieralność na AIDS była znacznie większa, a on żyje i ma się świetnie .Lepiej – wygląda świetnie! Nikt w życiu nie powiedziałby, że ów człowiek 15 lat temu nie miał w ogóle odporności, że wirus HIV ją mu odebrał, że lekarze popełniali błędy ( stale występujący kaszel, leczyli lekami na astmę), że był już po tamtej stronie podłączony do tysiąca rurek i aparatur, bo jego płuca przestawały pracować; i co? ŻYJE. Uratowano mu życie dzięki temu, że zrobiony został test na HIV i poddano terapii.

Dziś na szczęście są to tylko jego wspomnienia, o których opowiedział przy wspólnej popołudniowej kawie. Gdzie popełnił błąd ? Tam gdzie wielu wciąż go popełnia. NIE BADAŁ SIĘ, bo uważał, że TO GO NIE DOTYCZNY. Gdy pojawiły się objawy obecności wirusa, było już bardzo późno.

Kolejna osoba, to chłopak, a w zasadzie dorosły facet, który (i tu UWAGA) MA ZDROWĄ RODZINĘ. Ma dziecko, które zostało poczęte, gdy on już był nosicielem wirusa HIV. Gdy był nosicielem poddanym leczeniu, gdy był NIEWYKRYWALNY. Dzięki temu dziecko i partnerka pozostali ujemni.

Jaki z tego wniosek ? NIEWYKRYWALNI=NIEZAKAŻALNI.
Być może jestem monotematyczny, ale powtórzę to jeszcze raz:

  • HIV NIEWYKRYWALNY = NIEZAKAŻALNY
  • TERAPIA ARV DZIAŁA, LEKI DZIAŁAJĄ
  • MASZ HIV, A ZYJESZ JAK DAWNIEJ
  • TEST NA HIV = ZDROWIE
  • TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST! TEST!

A Ty, kiedy ostatni raz się badałeś?