HIV

Magdalena

żyjąca z HIV niewykrywalnym (od urodzenia)
ekspertka przez doświadczenie (HIV/PTSD) Osoba, która doświadczyła kryzysu psychicznego i przeszła proces zdrowienia. W trakcie przebytej drogi zdobyła nieocenioną wiedzę, której nie są w stanie ująć podręczniki i opracowania naukowe, gdyż wiąże się nierozerwalnie z ładunkiem emocjonalnym kryzysu psychicznego. // Taka osoba wyposażona w specjalistyczną wiedzę i narzędzia staje się pomostem pomiędzy pomocą profesjonalistów, a osobami doświadczającymi kryzysu psychicznego. Kto lepiej ją zrozumie od osoby o takich samych doświadczeniach?
ambasadorka kobiet żyjących z HIV
/ Grupa Nadobrze

Mnie nie dano

wyboru.

Możecie wyobrazić sobie jakie to beznadziejne
uczucie być skazaną na cierpienie?
Jak to jest nosić brzemię czyichś błędów czy upadków?
Inaczej jest, gdy człowiek sam sobie zgotuje piekło,
które jest konsekwencją jego działań,
czasami zwykłym niefartem.

Mnie nie dano wyboru. Osamotniona i odosobniona. Zagubiona i odrętwiała. Wciąż tonęłam. „TO” ściągało mnie na dno, a gdy już tam dotarłam, odbiłam się ze zdwojoną siłą. Przegoniłam fatum. Przegoniłam chorobę i udowodniłam, że mały (i niechciany) mieszkaniec mojego organizmu nie jest przeszkodą w spełnianiu marzeń i założeniu zdrowej i szczęśliwej rodziny.

M
zakażenie HIV // 1 lipca 1992
L
TEST NA HIV/STI // kwiecień 1993
N
DIAGNOZA HIV+ // kwiecień 1993
P
START TERAPII ARV // luty 1994
HIV NIEWYKRYWALNY // data nieznana

SYGNAŁ#1: Droga do niewykrywalności.

Moje życie z wirusem HIV.

Mimo zakażenia HIV moje dzieciństwo wyglądało całkiem normalnie, z wyjątkiem tego, że musiałam przyjmować leki antyretrowirusowe, które spowalniają namnażanie się wirusa w organizmie. Nie byłam izolowana od społeczeństwa. Miałam przyjaźnie, znajomości.

Niestety znalazła się jednak grupa osób, które nie zaakceptowały faktu, że miałam ma kontakt z innymi dziećmi. Należeli do niej niektórzy nauczyciele. Chcieli wprowadzenia między innymi zakazu korzystania przeze mnie z basenu szkolnego. Żle znosiłam odrzucenie.

Czułam się jak śmieć po prostu. Myślałam, że to moja wina.

Doszło nawet do tego, że pewnego dnia targnęłam się na swoje życie. Zażyłam wtedy znalezione w domu tabletki. Na szczęście udało się mnie odratować. Wszystko zaczęło się w miarę układać, gdy trafiłam do pogotowia opiekuńczego, tam dopiero otrzymałam pomoc jakiej potrzebowałam, by wiele rzeczy sobie poukładać.

Obecnie jestem szczęśliwą mężatką. Mąż od początku wiedział, że żyję z HIV niewykrywalnym.

‚Przyjąłem to na spokojnie. (…). Jakąś tam wiedzę miałem na temat wirusa, ale nie była ona zbyt szeroka. Jak się o tym dowiedziałem, to zacząłem czytać w internecie, co to jest, skąd to się wzięło.’ – przyznał Kamil.

Mamy dwójkę dzieci. Urodziłam je  naturalnie. Córka ma obecnie siedem lat, a syn – cztery. Dzieci i Kamil są zupełnie zdrowi. 

nadawanie sygnału #02 Magdaleny za

Day(s)

:

Hour(s)

:

Minute(s)

:

Second(s)